Neofobia żywieniowa- gdy dziecko przestaje jeść

Neofobia żywieniowa

Czy Twoje dziecko jest w wieku 2-6 lat i przestało jeść to, co niedawno jadło z wielką chęcią? A może nie chce próbować nowych produktów? Jeśli tak, to zapraszam do lektury, jeśli nie, to też zapraszam😊. Jeśli natomiast jesteście jeszcze przed wspomnianym okresem, przeczytaj koniecznie co możesz zrobić, aby uchronić a na pewno zminimalizować taki scenariusz.

Neofobia żywieniowa – pod tym sformułowaniem kryje się zaburzenie, które pojawić się może miedzy 2 a 6 rokiem życia (niektóre źródła podają 5 rż). Objawia się lękiem przed nieznanym lub nowym pokarmem. Neofobia określana jest również jako „wybiórczość pokarmowa” poprzez unikanie spożywania nowych pokarmów lub też niechęć do tych sprawdzonych. Najczęściej NIE! słyszymy zanim dziecko spróbuje, wystarczy, że na nie spojrzy.

Zaburzenie te charakteryzuje się bardzo ograniczonym menu. Dziecko wybiera produkty o ściśle określonej strukturze, smaku czy zapachu.

W literaturze można znaleźć określenie beżowej diety (czyli makaron, bułka, kaszka, mleko). Częściej też sklepowe produkty są wybierane przez dziecko, gdyż one smakują zawsze tak samo.

Jeśli po przeczytaniu tego akapitu, serce zabiło szybciej, bo właśnie coś takiego zaczyna się dziać przy waszym stole, to mam dobrą wiadomość. To mija!! Jest to naturalny etap rozwoju i ewolucyjnie ukształtowany mechanizm obronny przed nieznanym i potencjalnie niebezpiecznym pokarmem.

Od razu chcę zaznaczyć, że nie zawsze neofobia się pojawia, a jeśli się nawet pojawi, to w różnym natężeniu. Czasami jest to naprawdę krótki epizod, czasami niezauważalny przez opiekunów. Niestety czasami trwa dłużej i jest sporym wyzwaniem i problemem dla rodziców i całej rodziny.

Czy możemy zapobiec neofobii?

Mam tutaj dobrą i złą wiadomość ;). Neofobia uwarunkowana jest genetycznie. Co to znaczy? Czy Ty, Mamo albo Tato jesteś niejadkiem? Czy lubisz nowości, czy raczej znane, sprawdzone smaki i potrawy? Jeśli tak, to jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia neofobii u Waszego dziecka. Czyli w tym przypadku za dużo nie mamy do gadania z genetyką 😉. Ale to nie wszystko!! Jest też sporo czynników, na które mamy wpływ. Choćby dieta mamy w ciąży, czy też karmienie piersią (chodzi o skład mleka). Wpływ na jej wystąpienie mają też osobnicze preferencje pokarmowe dziecka, ale też jego osobowość.

Co my rodzice możemy zrobić?

Zacznijmy od początku:

  • Dieta mamy w ciąży. Im bardziej będzie urozmaicona, tym więcej smaków pozna dziecko już w brzuchu mamy dzięki wodom płodowym, które są pewnego rodzaju nośnikiem smaku.
  • Karmienie piersią, o którym już wspomniałam. Mleko mamy smakuje za każdym razem inaczej, dzięki temu maluszek już od samego początku ma styczność z różnymi smakami.
  • Nie obawiajmy się warzyw i owoców już na początku rozszerzania diety. Czyli nie zwlekajmy z podawaniem warzyw i owoców na rzecz kaszki.
  • Problemy sensoryczne- jeśli macie wątpliwości zgłoście się do logopedy.
  • Proponujmy, nie zmuszajmy!!
  • Urozmaicona dieta od samego początku. Pamiętajmy, że jeśli my za czymś nie przepadami, to nie znaczy, że nasze dziecko tego nie zaakceptuje.
  • Podawanie warzyw i owoców w różnej postaci.
  • Pozwólmy dziecku jeść samemu, dotykać, rozgniatać, spróbować i wypluć!
  • Jeśli wiek i rozwój dziecka pozwala, pozwólmy poznać mu warzywa i owoce, czy też inne produkty jeszcze przed podaniem na talerz. Przez wspólne przygotowywanie posiłków i zabawę.
  • Proponujmy, czasami potrzeba kilkanaście lub kilkadziesiąt prób zanim maluch się przekona.
  • Proponujmy nowość na talerzu w bardzo małych ilościach w otoczeniu produktów znanych już maluchowi.

Wiele punktów, które wymieniłam wyżej mieszczą się w zakresie oswajania dziecka z pokarmem, o którym bardzo często mówimy z Marią. W artykule o Nauce nowych smaków pisałam o oswajaniu, o metodach, które pozwolą dzieciom zapoznać się z nowościami na talerzu. Jest to jeden ze sposobów aby zapobiec neofobii lub gdy już wystąpiła, aby ją łagodniej przejść.

Co jeszcze możemy zrobić gdy neofobia już się pojawiła?

Skupić się na emocjach!! Oswajanie oczywiście też, ale regulacja lęków i niepewności związanych z jedzeniem.

Główną rolę będą ogrywały też nasze emocje przy stole. Tylko spokój, cierpliwość i zrozumienie pomogą nam przejść przez ten okres. Nie zmuszajmy, nie wpychajmy na siłę jedzenia! Pamiętajmy, że to jest lęk. Dziecko odmawiając pokarmu, nie robi nam na złość. Dziecko nie ma złych intencji.

Co jeśli neofobia wystąpiła, a wielu z wyżej wymienionych punktów już nie możecie spełnić? Oczywiście na wielu z nich można pracować ze starszymi dziećmi. Poprzez rozmowę o lękach, obawach dziecka. Można wykorzystać jedzenie do zabaw wspólnych adekwatnych do wieku.

Badania wykazują, że akceptacji można się uczyć przez całe życie. Wiele zależy od motywacji i zaangażowania.

Bibliografia:

Photo by Shirota Yuri on Unsplash

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Pola, które wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem * E-mail nie będzie udostępniony, ani wykorzystywany do rozsyłania wiadomości reklamowych.

Jeszcze nikt nie napisał komentarza.